Zagadki męskiej płodności – co wpływa na męską płodność?

Problemy z płodnością dotyczą coraz większej liczby par w Polsce. Wiele z nich jest faktem zdiagnozowania u nich niepłodności bardzo zaskoczona, gdyż dotychczas uważały się za całkowicie zdrowe. Znacznie boleśniej odbierają tę diagnozę mężczyźni, gdyż zmniejsza to ich poczucie męskości i atrakcyjności seksualnej…

Tymczasem, dane statystyczne wykazują, że u około 20% zdiagnozowanych par przyczyną niepłodności są wyłącznie problemy leżące po stronie męskiej i aż u 20-40% par są jednym z czynników utrudniających doczekania się upragnionego potomstwa. Również, jak wynika z danych pochodzących z klinik leczenia niepłodności,  coraz większy odsetek wskazań do procedury in vitro stanowią przyczyny leżące po stronie męskiej. W niektórych z nich ocenia się, że ponad 40% wskazań do wszczęcia procedury zapłodnienia pozaustrojowego stanowią  problemy z odpowiednią ilością i jakością nasienia u mężczyzn. Nadal głównym powodem niepłodności w społeczeństwie są powikłania zapalne – zarówno u kobiet jak i u ich partnerów. Jednak można, przyglądając się wynikom przeprowadzonych badań  i statystyk przyjąć, że czynnik męski staje się aktualnie coraz częściej powodem braku potomstwa.

Co osłabia męską płodność?

Trudno jest jednoznacznie określić przyczyny tego zjawiska, ale za  sytuację rosnącego problemu niepłodności u mężczyzn czyni się odpowiedzialnymi: ich tryb życia i pracy we współczesnych realiach w tym częstsze wśród nich narażenie na czynniki toksyczne niepozostające bez wpływu na płodność. Należą do nich: palenie papierosów, nadużywanie alkoholu i narkotyków oraz kontakt z rozpuszczalnikami, pestycydami, mikrofalami, a nawet co bardzo istotne wysoka temperatura otoczenia. Zalicza się do nich również siedzący tryb życia i pracy, otyłość i narażenie na stres. Pojawiają się wręcz profesje, którym przypisuje się zwiększanie u mężczyzn ryzyka wystąpienia niepłodności, jak: zawodowi kierowcy, obsługa urządzeń radarowych, osoby mające kontakt z pestycydami.

Czynnikiem o charakterze kulturowo – społecznym kształtującym płodność u mężczyzn jest również, co dotyczy głównie krajów europejskich i USA, coraz późniejszy wiek rodziców. U kobiet od 35. roku życia płodność w wyraźny sposób zmniejsza się zanikając całkowicie w okresie okolomenopauzalnym. U mężczyzn zaś, wraz z wiekiem, pogarsza się jakość nasienia,  zarówno poprzez zmniejszenie objętości oraz liczby plemników, jak i zmniejszenie ich ruchliwości. Działanie w kierunku poprawy tych parametrów często pozwala na uniknięcie konieczności zastosowania technik wspomaganego rozrodu. We wszystkich problemach z płodnością dotyczących czynnika męskiego każda poprawa parametrów nasienia zwiększa szansę na wyleczenie oraz naturalne poczęcie.

Jak zwiększyć płodność u mężczyzn?

W praktyce często słyszymy pytanie: w jaki sposób zmniejszyć szkodliwy wpływ czynników szkodzących męskiej płodności, a spotykanych na co dzień? Nie sposób przecież zrezygnować z pracy, czy też z intensywnego życia! Takie „wyciszenie”, odcięcie się od eksploatującej codzienności byłoby na pewno pomocne, lecz nie zawsze jest wykonalne. Sporo możemy zyskać zmieniając już same tylko  przyzwyczajenia co do sposobu ubioru rezygnacja ze zbyt obcisłej bielizny i spodni, które przegrzewają jądra, czy też przez małe zmiany w diecie oraz włączenie aktywności fizycznej. Odpowiedni dobór witamin i mikroelementów stanowi znaczący punkt w tworzeniu diety sprzyjającej reprodukcji. Tym bardziej że jest już znane i doceniane znacznie konkretnych witamin i mikroelementów sprzyjających poprawie płodności.

Duży problem z doborem właściwej terapii napotykają lekarze, którzy niepłodność pary oceniają jako idiopatyczną, czyli taką, w której nie można znaleźć żadnego konkretnego powodu trudności z uzyskaniem przez parę ciąży. Tym bardziej że w wykonywanych badaniach wszystkie oceniane parametry okazują się w normie. Również w tej grupie czynnikiem mogącym znacząco poprawić szanse na powrót pary do płodności jest zmiana stylu życia i diety.

Jak dieta może wpływać na płodność u mężczyzn?

Wielu lekarzy uważa, że dieta jest jednym z istotniejszych czynników wpływających na płodność. Mimo że nie opracowano swoistej diety gwarantującej płodność, ale jednak w odniesieniu do wielu czynników wykazano jej bezpośredni lub pośredni wpływ na jakość nasienia

Proces tworzenia gamet męskich rozpoczyna się w okresie dojrzewania i kontynuowany jest przez cały okres życia mężczyzny, aż do późnej starości. Ciągłe wytwarzanie plemników jest modyfikowane przez sytuację hormonalną i związane jest z koniecznością dostarczania odpowiednich substancji budulcowych. Dotychczasowe badania wykazały wpływ niedoboru niektórych mikroelementów i witamin na jakość nasienia. Do klasycznych już przykładów należą: witamina E (tokoferol) i witaminy z grupy B . Równie  niekorzystnie na jakość nasienia wpływa niedobór cynku i selenu. Ważność tych substancji w procesie spermatogenezy udowodniono już dawno. Jednak istotne jest to, że niedobór – zarówno witamin, jak i mikroelementów – może znacząco ograniczyć płodność. Co jeszcze istotniejsze, wykazano również, że ich suplementacja wpływa na poprawę jakości plemników!

Bezpośrednio na jakość nasienia i plemników wpływa obecność w spermie wolnych rodników. Podwyższone stężenie aktywnego wolnego tlenu jest silnym czynnikiem wpływającym niekorzystnie na  metabolizm plemnika, uszkadzającym jego białka i materiał genetyczny w nim zawarty.  Najczęstszym mechanizmem prowokującym stres tlenowy jest stan zapalny w organizmie powiązany z obecnością leukocytów lub niedobór naturalnych przeciwutleniaczy. Obecność małych stężeń wolnego tlenu jest konieczna do prawidłowego funkcjonowania plemników, ich dojrzewania, prawidłowego ruchu, uwalniania enzymów akrosomalnych i zapłodnienia. Zupełnie inaczej wpływa nadmiar wolnych rodników tlenowych – powoduje uszkodzenia i zaburzenia funkcji plemników ograniczając możliwość zapłodnienia. W końcowej fazie doprowadza to do apoptozy, czyli śmierci komórki.

Jakie witaminy i mikroelementy mogą wesprzeć leczenie niepłodności męskiej?

W ejakulacie obecne są naturalne składniki mające działanie antyoksydacyjne /eliminujące wolne rodniki/. Należą do nich enzymy, związki białkowe i składniki mineralne. Komórka broni się przed wolnymi rodnikami tworząc bariery w błonie komórkowej (witamina E, beta-karoten, koenzym Q10), jak i w cytoplazmie (witaminy C, E, enzymy). Dostarczenie  organizmowi odpowiedniej ilości tych witamin daje możliwość ograniczenia złego wpływu wolnych rodników i stresu oksydacyjnego. Witamina C stanowi ok. 65% aktywności antyoksydacyjnej nasienia, a jej działanie chroni DNA plemników, wpływa na poprawę ich morfologii i ruchliwości.

Zastosowanie przeciwutleniaczy witaminowo-mineralnych: czyli witaminy C, E, selenu, czy cynku jest częstym sposobem suplementacji przy niepłodności. Wykazano wpływ tych antyoksydantów na zmniejszenie apoptozy plemników, zmniejszenie wytwarzania wolnych rodników i poprawę integralności materiału genetycznego. Takie działanie witaminy C zaobserwowano w licznych badaniach klinicznych obserwując również poprawę ich ruchomości i liczby.

Podobne działanie antyoksydacyjne wykazuje także witamina E, jednak jej sposób działania jest bardziej związany z ochroną błon komórkowych. Jednoczesne stosowanie witamin: C i E pozwala na znaczne ograniczenie uszkodzeń i fragmentacji materiału genetycznego plemników.

Selen gromadzony jest w męskich gonadach – bierze on udział w istotnych dla produkcji nasienia procesach. Stanowi składnik enzymów biorących udział w wytwarzaniu androgenów, białek antyoksydacyjnych, wpływa na ilość wytwarzanych plemników, chroni je przed procesami degradacji, zwiększa ich aktywność ruchową. Jednoczesne stosowanie selenu i witaminy E zwiększa korzystny efekt – zarówno dotyczący wytwarzania prawidłowych plemników, jak i ich jakości.

Cynk jest drugim tak ważnym jak selen mikroelementem bezpośrednio wpływającym na płodność. Jest on niezbędny przy aktywacji genów biorących udział w regulacji syntezy testosteronu, wpływa na ilość nasienia i ruchliwość plemników ograniczając ją w czasie tuż przed ejakulacją. Hamuje zbyt wczesną reakcję akrosomalną i działa jako antyutleniacz. Zastosowanie cynku w terapii prowadzi do poprawy jakości nasienia po dłuższej suplementacji tym pierwiastkiem. Jeszcze lepszy efekt osiągany jest przy jednoczesnym stosowaniu cynku z witaminami E i C. Powoduje to znacznie skuteczniejsze działanie antyoksydacyjne i lepszy efekt kliniczny.

Udowodniono, że inne witaminy powodują również kliniczne efekty poprawy jakości nasienia – szczególnie przy stosowaniu ich z innymi mikroelementami.

Wykazano takie współdziałanie w odniesieniu do witamin A i B6, które działają jako przeciwutleniacz i współdziałają przy syntezie hormonów.

Białkiem działającym również jako silny antyutleniacz w nasieniu jest L-karnityna. Jej wysokie stężenie w najądrzach jest czynnikiem wpływającym na dojrzewanie plemników i dostarczanie im niezbędnej energii. Przy wysokich stężeniach L-karnityny poprawie ulega zarówno ruchliwość, jak i żywotność plemników. W badaniach wykazano bezpośredni związek stężenia L-karnityny w żywotności z liczbą i ruchliwością plemników. Niskie stężenia tego białka obserwowano u mężczyzn ze słabszymi wynikami badań nasienia. Klinicznie wykazano skuteczność suplementacji L-karnityny i poprawę parametrów nasienia w grupie stosujących preparaty ją zawierające.

Suplementacja mikroelementów, witamin i niektórych białek w leczeniu niepłodności jest powszechnie akceptowanym postępowaniem. Jej efekty pojawiają się po dłuższym czasie stosowania i wspomagają inne metody leczenia. Współczesny tryb życia, stresy, znaczna chemizacja środowiska, ale i wiele innych, nieznanych jeszcze do końca, czynników wpływających na płodność powodują, że takie postępowanie można zalecać nawet zupełnie zdrowym osobom starającym się o potomstwo.

Autor: dr Grzegorz Południewski